RSS
 

Grzeszki

13 sie

Grzeszki. Grzech za grzechem. Nie, nawet nie mam zamiaru tłumaczyć się, że to wina ściśniętego żołądka. Stres ? Ależ skąd.
Oczywiście, że tak. Obecnie czuję, że znów prowadzę tryb wegetacji – byle przetrwać.
Pobudka, godzina do przodu i byle do 12, a później byle do 19 i spać o 20. Tragedia.

Ogólnie wszystko rozbija się o nowe znajomości. Nigdy nie trafiłam na prawdziwą przyjaźń , która przetrwa wszystko. Coś tam się przewijało w moim życiu. Jedne przyjaźnie wpłynęły na mnie bardziej inne mniej. Jedne były zrównywane z ziemią inne zaś pozostawione same sobie tak, aby uschły same z siebie. W końcu postanowiłam cierpliwie czekać. Nie szukać, bo i po co ? W sumie to głupie, że niektórzy ludzie szukają. Nigdzie nie zagrzałam na dłużej miejsca. Przeprowadzka goniła przeprowadzkę, a ja nawet nie rozpakowywałam się do końca. Wiedziałam, że prędzej czy później znowu czeka mnie pakowanie.

Teraz jest jakoś inaczej. Teraz w głowie ułożyłam plan. Nie mogę wiecznie uciekać, przeprowadzać się. W tym roku minęło 10 lat jak osiadłam w Gdańsku. Mamy mieszkanie, pracę. Ja przyjaciół nie mam, ale to nie znaczy że będę wiecznie trwać w tym stanie. Swoje odchorowałam. Pewnym ludziom podziękowałam za obecność z moim życiu.Wystarczająco długo w nim przebywali. Mam dość bycia zapasowym kołem.


https://www.instagram.com/p/BOSvHSkDT-H/?taken-by=majkaja89

1402654916 i tego się trzymajmy.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz